E-book PDF · 100 przepisów
Przecena na premierę · z 69,99 zł za 49,99 zł
Heniek gotuje po staropolsku: z sezonem, z własnego ogródka i z cierpliwością do garnka. Przepisy z rodzinnego stołu, podane tak, żeby po obiedzie nie szukać wymówki na drzemkę.


O Heńku
Henryk, czyli Heniek, stanął przy garnkach pierwszy raz z przymusu. Żona miała nocki w pracy, dzieci wracały ze szkoły głodne, a w domu ktoś musiał mieć obiad na stole.
Od tamtej pory minęło czterdzieści lat. Nie uczył się z programów ani z internetu. Uczył się od babci, od sąsiadki z trzeciego piętra i od własnych błędów, których nie rachował wcale.
Zupę nastawia rano, zakwasy trzyma w słoikach w piwnicy, a na targu zna każdego po imieniu. Gotowanie to dla niego nie zawód, tylko sposób, żeby cała rodzina usiadła przy jednym stole.
Te przepisy spisywał latami w kremowym segregatorze. Teraz są w jednym pliku.
Coś ciepłego na początek dnia, zanim świat zacznie dzwonić.
Na zakwasach i wywarach z tego, co akurat jest w sezonie.
Sycące, ale bez uczucia ciężkości. Zwykle jedno danie i dużo rozmowy.
Warzywa krótko z garnka, zioła z parapetu, słoiki na zimę.
Owoce z drzewa, kawa i pół popołudnia bez pośpiechu.
Kiedy trzeba więcej: mniej nerwów, więcej składników z dobrego miejsca.
„Nie ma jednej dobrej kuchni. Jest kuchnia, przy której dobrze się siedzi.”
Heniek, o swojej kuchni
Te zasady wracają w każdym rozdziale i przy każdym garnku.
Co w danym miesiącu jest na targu i w ogródku, to ląduje w garnku.
Warzywa tylko tyle, ile trzeba. Mają zostać chrupiące i mieć swój smak.
Smak bierze się z czasu: dzień, dwa w słoiku i nic więcej nie jest trzeba.
Lista tak krótka, żeby dało się ją przeczytać na jednym oddechu.
Więcej kopru, czosnku i ziół, a i tak smakuje jak u babci.
Na dokładkę, na rozmowę i na to, co przyniosą sąsiedzi.
Przepisy są tak krótkie, że nie muszę szukać kartki. Wróciłam do garnka, którego nie używałam od lat.
Kupiłem, bo lubię, jak jest krótko i bez ściemy. Przeczytałem od deski do deski w jeden wieczór.
Chciałabym więcej zdjęć, ale przepisy są uczciwe, bez egzotycznych składników i biegania po sklepach.
Moja babcia robiła lepsze, ale zbyt tłuste. U Heńka jest prawie tak samo, tylko nic nie ciąży po obiedzie.
Zakwasy wyszły za pierwszym razem. Rodzina nie wierzyła, że to z naszej kuchni.
Niektóre rzeczy znałam od babci, ale tu przeczytałam, jak to zrobić lepiej. Szczególnie te krótkie gotowania.
Koniec z gotowaniem na zapas. Jeden garnek, wszyscy przy stole, i nikt nie chodzi głodny.
100 przepisów · PDF na telefon, tablet i do druku · dożywotni dostęp
Cena premierowa, potem wraca do 69,99 zł
1. Płacisz
Karta lub BLIK, przez bezpieczną kasę.
2. Dostajesz
Link do PDF na e-mail, od razu po zakupie.
3. Gotujesz
Plik zostaje u Ciebie. Na zawsze.
Ważna notka. Przepisy w tej książce są czysto kucharskie. To sposoby na smaczny obiad, nie porada medyczna ani zamiennik wizyty u lekarza. Przy alergiach i nietolerancjach pokarmowych, cukrzycy, chorobie nerek, dnie moczanowej, wysokim ciśnieniu, w ciąży i przy karmieniu, a także gdy bierzesz leki na receptę, porozmawiaj o jadłospisie najpierw z lekarzem lub dietetykiem. Składniki i ilości dobierasz samodzielnie i na własną odpowiedzialność. Jeśli coś Ci nie służy, zmień przepis albo z niego zrezygnuj.